AAA2492
|
|
Kasjerka w kinie pyta:
-Dlaczego po raz trzeci kupuje pan bilet na ten sam seans?
-Bo tamte dwa podarl mi pan przed wejściem. |
Data dodania:2008-05-09 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jontek
|
|
Pewien młody kompozytor poprosił Bülowa o przejrzenie swojej kompozycji i szczerą
ocenę. Na to Bülow:
- A ja bym wolał, żebyśmy nadal mogli zostać dobrymi przyjaciółmi. |
Data dodania:2008-01-15 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jontek
|
|
Gounod wypisał na drzwiach swego domu: "Kto mnie odwiedzi, uczyni mi zaszczyt,
kto mnie nie odwiedzi - zrobi mi przyjemność".
Pewna dama zapytała Liszta:
- Czy to prawda, mistrzu, że pianistą trzeba się urodzić?
- Naturalnie! Nie urodziwszy się, nie można zostać pianistą. |
Data dodania:2008-01-15 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jontek
|
|
Po koncercie, na którym wykonywane były dzieła Maxa Regera, w prasie ukazała się
ostra krytyka jednego z recenzentów. "Szanowny panie - pisze doń Reger następnego
dnia - siedzę w najbardziej ustronnym zakątku mego domu i mam pańską krytykę przed
sobą. Za chwilę będę ją miał za sobą." |
Data dodania:2008-01-15 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jarek
|
|
Do działu rekrutacji w filharmonii zgłasza się Kowalski.
- Czy potrafi pan grać na jakimś instrumencie? - pyta kadrowa.
- Nie.
- To po co mi pan głowę zawraca?
- Potrafię wypierdzieć z nut każdą melodyjkę.
- Jak to?
- Proszę o jakieś nuty.
Kadrowa podaje mu parę arkuszy zapisanych nutkami. Kowalski przegląda je w skupieniu i po chwili wypierduje melodyjkę. Kadrowa nie wie co zrobić więc prosi Kowalskiego, by porozmawiał z dyrektorem. Rozmowa z dyrektorem ma podobny charakter jak z kadrową. W końcu dyrektor pyta:
- A wypierdzi pan 5 symfonię Beethovena?
- Mogę zobaczyć nuty?
- Proszę.
Kowalski studiuje nuty i w końcu mówi:
- Nie. Niestety tego kawałka nie mogę wypierdzieć.
- Dlaczego?
- Bo tu, - pokazuje palcem grupę nut - tu i tu mogę się zesrać. |
Data dodania:2008-01-14 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
mikolajek
|
|
Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze znanym reżyserem:
- Pokazał mi scenariusz. Wiesz, główna rola jakby dla mnie stworzona.
Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak mówi mi, że widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani słowa!
- No i co? - pyta koleżanka.
- No wiesz, roześmiałam mu się prosto w jajca! |
Data dodania:2007-12-31 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
mikolajek
|
|
Cudze ganicie, swego nie znacie - skandalizująca powieść Damiana Barda Kod Jana Matejki nie doczekała się dotychczas słów potępienia, na jakie zasługuje!
W Muzeum Narodowym w Warszawie zamordowano portiera, Stanisława Chociebuskiego. Jego zwłoki zostały znalezione pod obrazem Jana Matejki "Zawieszenie dzwonu Zygmunta", w takiej pozycji, jakby robił orła na śniegu. Zagadkowe okoliczności śmierci portiera naprowadzają policję na coraz bardziej sensacyjne wątki: okazuje się, że tło morderstwa nie było czysto kryminalne, lecz związane z tajemnicą od wieków skrzętnie ukrywaną przez Episkopat Polski.
Stanisław Chociebuski przed śmiercią zdążył zostawić zakodowaną wiadomość, a jego ciało jest częścią szyfru. Mogą go złamać jedynie wnuczka portiera, Bella Rapaport, kryptograf z komendy stołecznej policji, oraz przybyły do Warszawy ze Stanów Zjednoczonych historyk sztuki, znawca szkoły monachijskiej, specjalizujący się w twórczości Jana Matejki.
Zagadka zostaje rozwikłana: w katedrze gnieźnieńskiej w ręce policji wpada dokument Dagome Iudex, rzekomo zaginiony, faktycznie zaś ukrywany tam, w sarkofagu św. Wojciecha, przez metropolitę gnieźnieńskiego. Prócz przepisów na macę, gefilte fisz i czulent zawiera on informację, że książę Mieszko I wcale się nie ochrzcił, tylko obrzezał, prawdziwe imię księcia to Mosze, a nie Mieszko, Dąbrówka zaś miała na imię Debora. Kontrowersyjne teorie sformułowane przez autora powieści opierają się m.in. na badaniach Protokołów Mędrców Syjonu i symboliki Zoharu oraz kabały luriańskiej.
Kod Jana Matejki budzi ogromne kontrowersje, gdyż stawia pod znakiem zapytania same korzenie naszego dziedzictwa kulturowego. Damian Bard, nie dbając o poprawność polityczną, wysuwa poważne oskarżenia pod adresem polskiego duchowieństwa. Czy rzeczywiście jesteśmy narodem katolickim? Czy Konferencja Episkopatu Polski uczestniczy w światowym spisku Mędrców Syjonu? Jakie jeszcze tajemnice na temat naszej historii narodowej kryją się w diecezjalnych archiwach?
Waldemaria Depa-Zboynitzky |
Data dodania:2007-12-31 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
mikolajek
|
|
Jeden z wybitnych polskich aktorów przedwojennych był natarczywie nagabywany przez pewna damę o rozmowę. Żeby się od niej uwolnić postanowił udawać jąkałę. Jąkał się tak bardzo, że nie udało mu się wykrztusić porządnie ani jednego zdania. Dama, zdumiona, wreszcie pyta:
- Ależ mistrzu, przecież niedawno, na scenie mówił pan poprawnie!
- Ppppproszszze ppppannni, czczczegggóż się nnnnnie rrrrobbi dddddla pppppieniędzy! |
Data dodania:2007-12-31 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
mikolajek
|
|
Pewien aktor miał w jednej ze scen przeczytać dość długi list. Ponieważ list był faktycznie długi więc na kartce miał całą treść. Jednak koledzy aktorzy postanowili go "ugotować". W scenie z listem służący podał mu... pustą kartkę. Ten rzucił okiem, oddał służącemu i powiedział "Masz, ty czytaj...." |
Data dodania:2007-12-31 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
mikolajek
|
|
Studenci szkoły filmowej zdają egzamin.
- Scenka jest taka: facet i kobitka są na przyjęciu. Jak pokazać ludziom, że to mąż i żona?
- Ona poprawia jemu krawat - mówi jeden student.
- Źle. To może być jego koleżanka - ripostuje egzaminator.
- On całuje ją w policzek - mówi drugi.
- Źle. To może być jego kochanka.
- On mówi: Ty stara ku**o, spie**oliłaś mi życie! - mówi trzeci.
- Źle. Mogą być po rozwodzie.
- On wyjmuje z jej torebki chusteczkę - mówi czwarty. - Wysmarkuje nos i wkłada ją z powrotem do torebki.
- Brawo! Piątka. |
Data dodania:2007-12-31 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
anielka
|
|
Fox Mulder mówi do Scully:
- Opowiem ci nieprawdopodobną historię.
- Mów.
- Leżałem sobie wczoraj w łóżku i oglądałem telewizję, gdy nagle podeszły do mnie dwie obce istoty płci żeńskiej. Wyciągnęły pistolety laserowe, zaczęły celować ....
- I co, i co? - dopytuje się Scully.
- Nic. Na szczęście w tym momencie się obudziłem!
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jontek
|
|
Niewiadomo skąd w Nowym Jorku pojawił się potwór gigant, który niszczył wszystko w koło i zabijał ludzi. Próbowano wszystkich tradycyjnych metod, aby go zlikwidować. FBI w końcu wysłało agenta Muldera, z pełnomocnictwami do zrobienia wszystkiego - włącznie z użyciem bomby nuklearnej. Wszystko, byleby tylko pozbyć się potwora.
Mulder podchodzi do tego potwora i mówi:
- Cześć, jestem Fox Mulder. Czy ty jesteś tym złym potworem, który zjada ludzi i niszczy miasto?
- Tak.
- Dlaczego to robisz?
- Zwyczajnie, dla rozrywki.
- A czy mógłbym Cię o coś poprosić?
- Wal śmiało stary!
- Nie mógłbyś tego robić na jakiejś innej planecie?
- Nie ma sprawy koleś - powiedział potwór i odfrunął...
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
anielka
|
|
Agent Mulder spotyka w środku dżungli Murzyna z pistoletem laserowym w ręku i pyta go:
- Ktoś ty?
- Kali.
- Co tu robisz Kali?
- Poluję na kosmitów.
- A upolowałeś już jakiegoś?
- Nie przecież mówiłem, że dopiero poluję!
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Jontek
|
|
Agent Mulder Fox złowił złotą rybkę.
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia - prosi rybka.
- Wystarczy, że spełnisz jedno. Powiedź, skąd ty się właściwie wziełaś?
- Jak to skąd? Z bajki!
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
anielka
|
|
Po powrocie Muldera z Marsa, dyrektor Skiner pyta:
- Czy wyjaśnił Pan już, dlaczego wszystkie bociany opuściły Ziemię i poleciały na Marsa?
- Tak szefie. Ta zagadka była wyjątkowo prosta - Marsjanie też chcą mieć dzieci!
X-Files 4)
- Dlaczego agentka Scully nie jest blondynką?
- A widziałeś kiedyś inteligentną blondynkę?
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
anielka
|
|
Scully telefonuje do Muldera i mówi:
- Nie przyjdę dziś do pracy.
- Dlaczego?
- Nie uwierzysz Mulder.
- Mów! Porwali Cię kosmici?
- Nie.
- Siedzisz w brzuchu potwora?
- Nie.
- Trzyma Cię za szyję wampir?
- Nie.
- W takim razie co się stało?
- Złapałam grypę.
- Grypę?
- A widzisz, Mulder! Mówiłam, że mi nie uwierzysz!
|
Data dodania:2007-12-29 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
Kawalarz
|
|
W 1968r., po slynnym wystawieniu "Dziadow", delegacja polska bawila w
Moskwie. Chruszczow zwraca sie do Gomulki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecka sztuke ?
- No, tak, "Dziady" - z pokora potwierdza Gomulka.
- I coscie zrobili ?
- Zdjelismy sztuke.
- Dobrze. A co z rezyserem ?.
- Zostal zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie zyje.
- A toscie chyba przesadzili...
|
Data dodania:2007-12-28 Kategoria: Film, teatr...
|
|
|
|
|
|